Inspekcje z wykorzystaniem dronów

Inspekcja od 2025
Inspekcje z wykorzystaniem dronów

Konsekwencja i regularność to fundamenty sukcesu. Jeśli sukcesem jest optymalizacja kosztów serwisu łopat dzięki corocznym przeglądom, to inspekcje dronami są idealnym narzędziem do realizacji tego celu. Systematyczne monitorowanie stanu technicznego pozwala nie tylko na szybką reakcję, ale przede wszystkim na planowanie budżetu remontowego z dużym wyprzedzeniem, co w skali całej farmy wiatrowej generuje ogromne oszczędności.

Od roku 2025 nasza oferta poszerzyła się o tę opcję. Chociaż rynek zna już to rozwiązanie od lat, to do tej pory mieliśmy wiele uwag co do jego jakości. Jako praktycy z wieloletnim stażem, wielokrotnie analizowaliśmy raporty dostarczane przez zewnętrzne firmy i rzadko spełniały one nasze standardy zawodowe. Spotykaliśmy się z niewyraźnymi zdjęciami, na których ciężko było rozpoznać, jaki to jest rodzaj uszkodzenia i jak je skategoryzować. Dla serwisanta takie zdjęcie jest bezwartościowe, ponieważ i tak musi on wyjść na łopatę, by zweryfikować to, co „może” znajdować się na fotografii.

Może się to wydawać trywialne, ale spotykaliśmy się nawet z pomieszanymi kompletnie numerami łopat w stosunku do stanu faktycznego. Wprowadza to chaos logistyczny i sprawia, że proces decyzyjny dotyczący napraw staje się nieefektywny. Błąd w numeracji łopaty na raporcie to nie tylko pomyłka w papierach, to realne ryzyko wysłania ekipy serwisowej nie tam, gdzie jest ona potrzebna.

Luka kompetencyjna

Głównym problemem na rynku był fakt, że często inspekcjami zajmowały się osoby bez żadnego doświadczenia w naprawach łopat. Mimo że byli oni sprawnymi operatorami dronów i potrafili bezpiecznie pilotować maszynę, nie posiadali wiedzy technicznej niezbędnej do skutecznego wyszukiwania uszkodzeń. To właśnie ten brak merytorycznego przygotowania bezpośrednio przekładał się na niską jakość raportów, które pomijały kluczowe defekty.

Warto tu wspomnieć o dwóch obecnych na rynku tendencjach w inspekcjach dronów:

  • Inspekcje manualne – operator sam kieruje dronem i na bieżąco wyszukuje uszkodzenia. Pozwala to na dużą elastyczność i możliwość przyjrzenia się danej niedoskonałości pod różnymi kątami, o ile operator wie, czego szuka.
  • Inspekcje algorytmowe / automatyczne – zaprogramowany dron sam oblatuje wszystkie łopaty, wykonując tysiące zdjęć, które następnie analizuje AI i generuje raport. Choć metoda ta jest szybka, często generuje setki „fałszywych alarmów” lub pomija subtelne uszkodzenia strukturalne.

Nasze podejście – precyzja oparta na doświadczeniu

Biorąc sprawy w swoje ręce, postawiliśmy na połączenie dwóch najważniejszych elementów: zaawansowanego sprzętu wykonującego zdjęcia w najwyższej możliwej jakości oraz doświadczenia operatora w naprawach łopat. W naszej firmie dron nie jest tylko gadżetem – to precyzyjne narzędzie w rękach eksperta.

Nasze 15 lat pracy przy uszkodzeniach pozwala na 99% trafność w ocenie znalezionych defektów. Wiemy, jak wygląda początek delaminacji, jak odróżnić pęknięcie żelkotu od uszkodzenia strukturalnego i na co zwrócić uwagę przy krawędzi natarcia łopaty. Dzięki temu nasi klienci otrzymują raport, który jest gotową instrukcją do działania, a nie zbiorem przypadkowych zdjęć. Metoda ta w połączeniu z profesjonalizmem operatora pozwala na wykonanie inspekcji nawet na 5 turbinach dziennie.

Profesjonalny sprzęt

Inspekcje wykonujemy przy użyciu profesjonalnego drona: DJI Matrice 30T. To potężne narzędzie wyposażone w zaawansowane sensory, które pozwalają nam pracować sprawnie nawet w wymagających warunkach, dostarczając materiał o rozdzielczości pozwalającej na dostrzeżenie najdrobniejszych rys. Wybierając naszą usługę, wybierasz pewność, że stan Twoich turbin jest oceniany przez ludzi, którzy te łopaty znają od środka.

W naszej firmie dron nie jest tylko gadżetem - to precyzyjne narzędzie w rękach eksperta.

Udostępnij

Jakość, którą widać!